M e n u

Mikropowieści

Czytaj...

Część 1

Zamarła przy wejściu do wyłożonego marmurem wysokiego salonu. W milczeniu stała, z oddaniem wpatrując się w pochłoniętego myślami Raoula. W takich chwilach czas się dla niej nie liczył.

więcej...>
Część 2

Profesor przywitał go z miną zwycięskiego wodza, tryskał energią i emanował niezwykłą pewnością siebie.

więcej...>
Część 3

Siwobrody kapitan majestatycznego „Olafa” z wyczuciem wcielił się w podniosłą rolę urzędnika stanu cywilnego. To nie był jego debiut.

więcej...>
Część 4

Stateczna i chłodna dama była stryjenką Raoula. Podstarzała rezydencja, którą od lat zajmowała, kojarzyć się mogła z zamierzchłym okresem neosecesji.

więcej...>
Część 5

Niecierpliwie tłumił w sobie tę pokusę. Niepokoiła go od czasu do czasu, powracając niby targana wiatrem fala i drażniąc jego zmysły, ale nie pozwalał jej dojść do głosu.

więcej...>


Temat z pozoru wyświechtany i banalny — miłość klonowanego androida i człowieka, rzecz nie taka niezwykła we współczesnej prozie science fiction, eksploatującej wszelkie możliwe motywy.
Dla autora tej mikropowieści
jest on wszakże pretekstem,
by zająć się ostrożną psychologiczną analizą związku olśniewająco pięknej młodziutkiej kobiety i dużo starszego od niej mężczyzny.

Mikropowieść SF z tomu «Przyloty na Ziemię»

» Tytułem wstępu

Temat z pozoru wyświechtany i banalny — miłość klonowanego androida i człowieka, rzecz nie taka niezwykła we współczesnej prozie science fiction, eksploatującej wszelkie możliwe motywy. Dla autora tej mikropowieści jest on wszakże pretekstem, by zająć się ostrożną psychologiczną analizą związku olśniewająco pięknej młodziutkiej kobiety i dużo starszego od niej mężczyzny.

Czy w takim stanie rzeczy chodzi tylko o wyuzdanie i seks? Co może łączyć faceta, który życie ma już za sobą i łapie jego ostatnie chwile, z nieco naiwną laską, nieświadomą posiadanych umiejętności i niezwykłej siły przebicia?

Jest to ponadto utwór z pewnym niepokojącym przesłaniem, wyraźnym dla bardziej krytycznego czytelnika. Konwencja sf pozwala bowiem autorowi na ukazanie tego, jak dalece będzie można w przyszłości uprzedmiotowić człowieka i zamienić go w kosztowną zabawkę. Roztacza więc wizję niewolnictwa w epoce technologicznej perfekcji, a przy tym niewolnictwa na swój sposób wyrafinowanego. Piękna kobieta z kontrolowaną elektronicznie osobowością jako pociągający «towar» daje bowiem oferującej ją firmie niewiarygodne wręcz możliwości skrytej manipulacji klientem.

» Utwór ukazał się

po raz pierwszy [robocza wersja] w 2002 roku na sieciowych łamach Magazynu «Esensja». Trafił do tomu w tomu «Przyloty na Ziemię», wydanego w Chicago [USA] w 2006 r. W formacie msR jest dostępny w serwisie E-booki za free.

» Kontynuacja

Mikropowieść «Afrodyta» znalazła ciąg dalszy w nowej powieści SF Edwarda Guziakiewicza, zatytułowanej «Hurysy z katalogu». Wspomnianą powieść autor zaczął pisać w 2007 r., wprowadzając w pierwszej kolejności do akcji drugiego uroczego klona, Irydę. Planowane ukończenie całości: 2010 r.

Zajrzyj do serwisu, poświęconego «Hurysom».